Własny styl w kilku prostych krokach? Czy to możliwe? Oczywiście! Wypracowanie własnego, indywidualnego stylu to czasem długa droga, która nie zawsze jest oczywista. Styl jaki sobie umiłowaliśmy, praca jaką wykonujemy, czy środowisko w jakim żyjemy czasem zmierzają w innym kierunku – pojawia się pewien konflikt interesów. Podczas gdy praca może wymagać od nas konkretnego ubioru, to co robimy poza nią często może się całkowicie różnić. Otoczenie w jakim funkcjonujemy też może być oderwane od tego, co chcemy sobą prezentować. Nie zawsze jest łatwo i często jest to intensywny proces. Warto też pamiętać, że z czasem się zmieniamy i dojrzewamy, jesteśmy bogatsi o doświadczenia oraz wiedzę. Nasz styl z pewnością będzie się zmieniał, dojrzewał z nami. Postanowiłem na bazie pewnych moich subiektywnych doświadczeń i obserwacji wyselekcjonować 10 kroków, które mogą pomóc wykształcić własny styl. Oczywiście nie jest to proces, który trwa tydzień, dwa lub miesiąc. Styl kształtuje się czasem latami, nie zawsze będziemy odbierani pozytywnie, czasem nawet możemy być krytykowani, mimo to warto być upartym. Poniżej kilka moich zasad, wskazówek, które moim zdaniem są odpowiedzią na pytanie. Jak wykształcić własny styl?
1. Jednym z pierwszych etapów w kształtowaniu, poszukiwaniu własnego stylu jest poznanie samego siebie. To może brzmieć dziwnie, ale czasem w natłoku myśli, pędu życia jaki nas otacza trochę się gubimy. Warto przysiąść i zastanowić się, „Co w życiu lubimy robić i zacząć to robić”. W tym przypadku warto się zastanowić, co lubimy „Nosić” i zacząć to nosić. Często wtapiając się w nasze otoczenie robocze rezygnujemy z rzeczy, które lubimy lub kiedyś zakładaliśmy. Praca jest naszą pracą, po godzinach czy w wolne weekendy możemy założyć naszą wyrazistą marynarkę w kratę, barwną muchę, poszetke i wybrać się na spacer. Świadomość samego siebie, znajomość tego w czym czujemy się najlepiej jest jedną z podstawowych zasad, o której warto pamiętać.
2. Punkt dwa głosi, jeśli już wiesz, że chcesz zacząć pracę nad swoim wyglądem, mieć własny styl, ale nie wiesz jeszcze jaki on powinien być, zacznij przeglądać internet, szukać inspiracji, obserwować innych mężczyzn. Posiadanie wzorców, osób, którymi możemy się zainspirować nie jest niczym złym. Inspiracje są wszędzie, na ulicy, w internecie w telewizji. Czasem długo nic nas nie może zainteresować, aż tu nagle jest to co nas złapie, pewien zapalnik. Jeśli masz już pewien wzorzec, osobę, grupę osób czy nawet markę, która posiada asortyment Cię ujmujący, dalej już powinno pójść z górki.
3. Wiedza jest fundamentem, na którym można zbudować indywidualny styl. Podobno ze smakiem się rodzimy, wiedzę zdobywamy, a doświadczenie nabywamy z czasem. Posiadając określoną wiedzę na temat ubioru, łączenia kolorów, czy zasad jakie towarzyszą określonym stylom, można nadrobić pewne braki w wyszukanym smaku. Mając wiedzę można wypracować pewne automatyzmy, które pozwolą unikać błędów w ubiorze – co jest ważne. Gdzie ją zdobywać? Internet, blogi, książki. Literatura jest jednym z podstawowych źródeł wiedzy jakie jest dostępne. Rozmowy, to jedna z moich ulubionych form edukacji. Osobiście staram się odwiedzać jak najwięcej zakładów rzemieślniczych, gdzie wiedza ma swoje źródło. W tym przypadku miejsca produkcji obuwia, odzieży, kapeluszy są genialnym punktem do konwersacji na temat ubioru. Warto tam zaglądać bo ludzie, którzy tam bywają i zajmują się rzemiosłem to pasjonaci, z chęcią dzielą się swoim doświadczeniem i wiedzą.
4. Wytrwałość, wiele osób nie widząc efektu przez jakiś czas rezygnuje, zmienia założenia by zacząć za jakiś czas od nowa. Na efekty często trzeba poczekać dłużej niż się wydaje. Brak cierpliwości i przekonania oraz podejście, że jeśli raz nie wyszło, drugi to i trzecim razem nic z tego nie będzie często jest powodem do rezygnacji.
5. Konstruktywna krytyka. Każdy się cieszy jeśli jesteśmy głaskani i słyszy, słowa typu: „Jest ok”, „spoko”, „jest dobrze”. Tyle, że z takich odpowiedzi nić nie wynika. Czasem nawet gorzkie do przełknięcia zdanie krytyczne, ale konstruktywne daje pewne światło, które prowadzi w odpowiednim kierunku oraz pozwala wyeliminować błędy dotychczas popełniane.
6. Przejmowanie się krytyką niekonstruktywną. Jeśli wokół Ciebie, a takich osób jest wiele, przebywają ludzie, którzy tylko krytykują, a nic nie robią, nie bierz ich zdania pod uwagę. Nie daj się zdołować.
7. Systematyczność, stałe zdobywanie wiedzy, praca nad sobą daje dużą szansę na osiągnięcie swojego stylowego „stanu zen”. Czyli równowagi kiedy będziesz się czuć dobrze w tym co nosisz, a zarazem nie będziesz popełniał prostych, modowych błędów. Wszystko będzie spójne i estetyczne.
8. Ubrania – warto stawiać na jakość. Takie elementy jak odpowiedni rozmiar, stopień formalności do okazji, uroczystości w jakiej uczestniczycie jest ściśle związany z wiedzą na temat mody, ale i ubraniami. Gdzie je kupować? Tutaj nie ma jednego idealnego kierunku. Może to być internet, jeśli ktoś preferuje kontakt ze sprzedawcą, powinien postawić na sklepy stacjonarne. Duże sieci, marki są popularne, ale małe zakłady rzemieślnicze są niezwykle klimatyczne, a produkty tam sprzedawane wysokiej jakości. Nie zawsze musisz nosić to co wszyscy. Indywidualny styl to coś co posiadasz tylko Ty, z czasem powinieneś dostrzegać takie miejsca i je doceniać.
9. Korzystanie z usług krawców etc. Ubrania nie zawsze leżą tak jak trzeba, poprawki są normalnym zjawiskiem, warto korzystać z takich usług. Stylowy mężczyzna nie powinien mieć za długich rękawów, nogawek spodni etc.
10. Szczegóły i dodatki – to one nadają indywidualności, pozwalają pokazać się w czymś podobnym do wszystkich, ale inaczej. Gdy Wiesz już co chcesz nosić, powinieneś zadbać o to z czym to nosić. Zamiłowanie do czasomierzy, gra kolorami, granatowy garnitur może wyglądać zupełnie inaczej, inaczej niż wszystkie widziane na ulicach granatowe garnitury. Ktoś preferuje styl sportowy, stylowa torba, buty, skarpetki czy sportowy zegarek może to podkreślić.
Przykładowe style/inspiracje
Casual i Davida Gandy
Styl Lino Ieluzzi
Trzy style trzy indywidualności
Podsumowanie
Własny styl to praca nad sobą, zdobywanie i wykorzystywanie wiedzy. Przychodzi z czasem nie pojawia się od razu, aby go osiągnąć warto poznać samego siebie, odpowiedzieć na kilka pytań. Upartość, systematyczność i pokora z czasem powinna zaowocować.




Kiedyś zapytałem Giampaola Alliatę, jak on rozumie indywidualny styl. Powiedział mi, że styl to nie ubiór; styl jest to coś, co tkwi w naszym wnętrzu. To bardzo trafne spostrzeżenie, ale nie należy z niego wyciągać wniosku, że styl, to coś dane nam raz na zawsze i niezmienne. Styl można (i należy) kształtować, jak zresztą słusznie zauważasz we wpisie. A podstawowym warunkiem jego kształtowania jest nasza wola: musimy być zainteresowani tym, żeby dobrze wyglądać.
Każdy kto zaczyna przykładać wagę do swojego wyglądu, przeżywa ciągłe rozterki. Czy marynarka nie jest za luźna/obcisła? czy koszula ma właściwy kolor? Czy buty/krawat/poszetka są dobrze dobrane? Czy wypada włożyć kolorowe skarpetki? Itd. Aż przychodzi taki moment, że rozterki znikają; ma się niezachwianą pewność, że wszystko jest OK. Jeśli ktoś osiągnął taki etap, to znaczy, że ma własny styl.
Dzięki Janie za to podsumowanie, niezwykle trafne i rzeczowe. Czekam na Twoją bardziej obszerną notkę na ten temat,
Bardzo ciekawy wpis. Ja właśnie nad swoim stylem, czasem lepiej czasem gorzej, staram się pracować. Miałbym pytanie, jak zapatrujesz się na kupowanie używanych rzeczy w second handach ? Już od jakiegoś czasu przeszukuję niektóre i wydaje mi się, że znalazłem kilka „perełek”. Przyznaję robię to głównie ze względów finansowych, jednak uważam, że można tam wybrać interesujące rzeczy.
Bartek, sam od czasu do czasu zaglądam do second handów. Ostatnio zakupiłem tam dwa krawaty (jedwabne) za 0,80 gr. Warto tylko pamiętać o dobrym praniu tych rzeczy i tyle. Są to też dobre rzeczy na eksperymenty krawieckie. Jeśli coś pójdzie nie tak – nie jest szkoda tych ubrań.
Albercie,
z ogromnym zainteresowaniem przeczytałem Twój wpis na temat wypracowania własnego stylu.
Zaciekawił mnie on głownie dlatego, że chciałem poniekąd potwierdzenia swego stylu, który dla
siebie stworzyłem i w którym dobrze się czuję, oraz tego czy to, czym się
sugerowałem w jego stworzeniu i kto lub co było dla mnie inspiracją, pokrywa się
przynajmniej w części z Twymi radami w tym zakresie. Okazało się, że całkiem
podobnymi, albo wręcz identycznymi zasadami kierowałem się w doborze wszystkiego
co stworzy i podkreśli indywidualność mego wizerunku. Główny wpływ na stworzenie
przeze mnie swego indywidualnego stylu, był mój, niestety już Ś.P. dziadek.
Człowiek, którego zawsze będę pamiętał jako mężczyznę z klasą, o wyjątkowym wyczuciu estetyki
i o nienagannych manierach. Mimo różnicy wiekowej i pokoleniowej
między nami, zawsze był dla mnie wzorem godnym do naśladowania, i to nie tylko w
zakresie stylu . Pamiętam, jak uczył mnie między innymi sposobów doboru
garderoby, jej wyboru pod względem jakości i przydatności, tworzenia zestawów
odzieżowych na różne okazje, często podkreślając zasadę „że jak cię widzą tak
cię piszą”. Przestrzegał mnie przed ślepym naśladowaniem mody twierdząc, że mogę
przez to narazić się na śmieszność i wcale nie osiągnąć zakładanego celu. Jego
powiedzeniem było: „ktoś kto chce się podobać wszystkim, w rezultacie nie podoba się nikomu”.
Ta zasada moim zdaniem sprawdza się nie tylko przy budowie własnego wizerunku, ale
ma również szerokie zastosowanie w innych aspektach życia, np. w relacjach
międzyludzkich. Zawsze podkreślał, że mam być sobą a nie naśladować kogoś, że
mogę się inspirować kimś lub czymś, ale nie ślepo to naśladować, tylko dlatego
że jest to teraz modne. Czyli jednym słowem musiałem znaleźć ten aurea mediocritas.
Szukałem, próbowałem, popełniałem błędy, wyciągałem wnioski z konstruktywnej krytyki, złościłem się,
uczyłem się, ale w końcu znalazłem to, co dobrze pasuje do mnie bo stanowi prawdziwą oprawę
mego wnętrza a przez co ja, komfortowo się czuję.
Moja marka odzieżowa, której jestem wielkim zwolennikiem, a która jest inspiracją pomagającą
mi w utrzymaniu mego stylu to Massimo Dutti. Uwielbiam jego sklepy i rzeczy, które tam oferują.
Jest tam odzież wykonana z wysokiej jakości surowców, bardzo ładnie
odszyta i co ważne w rozsądnej cenie. Dla mnie elegancja i dobry gust są ważne w
każdym ze stylów. Zarówno w tym oficjalnym wizytowym, jak i w biznesowym ale
również w tym lżejszym, sportowym.
Pragnę również podkreślić że na mój styl, nie składa się wyłącznie odpowiednio dobrane do
okoliczności ubranie, ale również odpowiednia fryzura, zadbany zarost, który
noszę od bardzo dawna, a który nota bene obecnie wrócił do łask, no i
bezwzględnie zadbane dłonie.
Moje dodatki uzupełniające w formie biżuterii, to dobry
zegarek, złota obrączka i skórzana bransoletka z wykonanymi ze złota
wykończeniami. Nosze również na szyi złoty medalik szkaplerzny,
który raczej nie jest widoczny, bo schowany pod koszulą lub koszulką.
Do gadżetów, które uwielbiam i których mam ponad 80 (bo
nie tylko, że ich używam ale i kolekcjonuję) należą pióra wieczne.
Całość mnie zawsze „jest wykończona”, dobrą męską wodą
toaletową – od trzech lat używam Mont Blanc Legend Men.
Tak więc Albercie, na koniec chciałbym powiedzieć, że
czytając ten Twój wpis jak i kilka innych, bardzo ciekawych oraz oglądając
zdjęcia Twoich stylizacji, mogę śmiało powiedzieć, że nie jestem odosobniony w
tym co zrobiłem w zakresie odpowiadającego mi stylu , bo jak widzę to Twój jest
podobny i bardzo mi się podoba.
Życząc zatem wielu dalszych sukcesów, łączę serdeczne pozdrowienia.
Dziękuje za tak obszerny komentarz. „ktoś kto chce się podobać wszystkim, w rezultacie nie podoba się nikomu”. Bardzo cenna rada! Warto o niej pamiętać szukając własnego stylu.