Nieformalne buty w modzie męskiej – sneakersy męskie
W jednym z materiałów pisałem, że czarne oxfordy to klasyka mody męskiej i powinny znaleźć się w każdej męskiej szafie. Buty te pasują do stylizacji eleganckich oraz tych o mniejszym stopniu formalności. Ale co zrobić jeśli chce się wrzucić na luz? Nieformalne buty w modzie męskiej też są niezbędne, a wprawieni eleganci zakładają je nawet do sportowych garniturów. Szczególnie ten trend jest widoczny na Włoskich ulicach – w Polsce, takie połączenie wciąż budzi duże emocje.
Idąc podobną drogą co Włosi, stylizacje z eleganckimi butami, które w ostatnim czasie zdominowały blog, postanowiłem przełamać stylizacją z nieformalnymi butami nazywanymi również sneakersami. Oczywiście i w tej kategorii butów dostępne są różne modele obuwia, które nie zawsze będą pasować do stylizacji smart casualowych. Wybierając dla siebie buty w tej kategorii, chcąc je nosić do marynarki z dżinsami czy spodniami chino, warto pamiętać o ich dizajnie. Najlepiej wybrać sneakersy w jednolitym kolorze o smukłym kopycie. Dzięki temu cała sylwetka zachowa odpowiednie proporcje a buty nie będą odciągać uwagi od reszty stroju.



Do moich ulubionych marek, które produkują bardzo fajne i pasujące do stylizacji – nawet pod krawatem – sneakersy, należy firma New Balance. Jest to już kolejna para obuwia tej marki w mojej garderobie i nie ukrywam, że komfort ich noszenia jest naprawdę wysoki. Jest to jeden z czynników, który skłonił mnie do ich zakupu.
Nieformalne buty – według mnie – wyglądają dobrze w tej konfiguracji. Fioletowy krawat bez podszewki, wykonany z grenadyny, dobrze prezentuje się na tle błękitnej koszuli i niebieskiej marynarki, która została zapożyczona od garnituru. Jest ona wykonana z mieszanki lnu i wełny, dzięki czemu ma mniejsze skłonności do gniecenia się niż te wykonane z czystego lnu. W teorii poszetka i mój krawat z grenadyny powinny do siebie nawiązywać kolorem lub materiałem. W praktyce nie jest to jedyna droga, aby zestaw wyglądał dobrze. Czasem krawat można dobrać do koloru skarpetek, spodni czy koszuli. Chinosy są natomiast wykonane z bawełny i mają mankiet. Idzie lato więc jasne spodnie to obowiązkowa pozycja w tym okresie i warto je mieć.





Na koniec chciałbym poinformować, że osoby, które planują zakup zegarka marki Daniel Wellington mają możliwość skorzystania z 15% rabatu na hasło „4gentleman”. Kod rabatowy jest aktywna do 15 kwietnia. Link do strony sklepu: www.danielwellington.com
Rzeczy, które prezentuję:
Marynarka: Suit Supply
Krawat: wykonany jest z grenadyny, pochodzi ze sklepu EleganckiPan.com.pl
Koszula: pochodzi ze sklepu Bexley
Spodnie: no name
Buty: New Balance
Poszetka: Poszetka.com
Zegarek: Daniel Wellington
Aktówka: Sartolane
Kolorystycznie stylizacja jest dopięta na ostatni guzik. Super!
Dzięki Rafał!
A ja, jak baaardzo rzadko kiedy muszę się nie zgodzić. Niestety, uważam że w przypadku nawet casualowego krawata i marynarki dużo lepszym wyborem są brogsy. Tutaj to do siebie raczej nie pasuje.
Jeszcze jakiś czas temu też postawiłbym na brogsy, chcę po prostu trochę przełamać stylizacje z eleganckimi butami. Raz na jakiś czas będą sie na blogu pojawiać podobne „eksperymenty” casualowe buty z marynarkami, czy inne konfiguracje. Czasem też pewnie pojawią się wpadki, ale to ryzyko niekonwencjonalnych połączeń.
Może i się nie znam, ale podoba mi się ta stylizacja. Marynarka wygląda naprawdę świetnie – co to za model? Doskonale współgra z szalikiem – bardzo lubię to połączenie.
Oczywiście głównym daniem są tutaj buty – jak dla mnie ta ich nieformalność absolutnie nie przeszkadza, a na mniej formalne sytuacje są idealne.
Chętnie bym też zobaczył Twoją propozycję mniej formalnej stylizacji w połączeniu z białymi butami/podeszwami butów w stylu tenisówek.
Gratuluję interesującego bloga! Trafiłam tu nieprzypadkowo, bo dzięki artykułowi pana Jana Adamskiego i cieszę się, że pozwalasz sobie na trochę więcej luzu w stylizacjach. Jest jednak jedna rzecz, która rzuciła mi się w oczy i drażni mnie od rana, i muszę o niej napisać – za każdym razem kiedy piszesz o tym co prezentujesz w swoich stylizacjach pojawia się wyrażenie: „Rzeczy, które prezentuje”. I tutaj pojawia się problem bowiem, od razu zadaję sobie pytanie, kto prezentuje te rzeczy, bo myślałam, że właśnie Ty – model na zdjęciach, i autor wpisu. A więc zgodnie z zasadami koniugacji w języku polskim prawidłowe będzie wyrażenie: „Rzeczy, które prezentuję” – prezentuję (kto?) ja. Pozdrawiam serdecznie!
Dziękuje za uwagę (bardzo słuszną). Będę o tym pamiętał. Również pozdrawiam!