5.00 avg. rating (100% score) - 1 vote

Zapuszczanie brody – sprawa zapuszczania brody wzbudzała ostatnio dość skrajne emocje, zarówno te pozytywne jak i negatywne. W zgodzie z trendami obecnie panującymi, wielu z nas postanowiło zapuścić choćby zalążek przysłowiowej już brody drwala, ciesząc się krótkim zarostem. Są jednak wśród nas osoby, które z brodą spędziły nie trzy czy cztery miesiące ale już kilka lat i zarost jaki mają na swojej twarzy śmiało można nazwać brodą. Ja z takim też dżentelmenem postanowiłem poruszyć techniczny aspekt jej zapuszczania. Cała medialna zadyma jaka była jeszcze jakiś czas temu na temat podziału między facetem lumberseksualnym a metroseksualnym opadła, można więc na spokojnie podejść do tego tematu. Jak ją zapuścić? Jak o nią dbać? Kiedy broda sprawia najwięcej problemów? Na te i inne pytania odpowiedział mi Tomasz Kozak, autor bloga Kozackie Nasienie. Poniżej znajdziecie efekt tej rozmowy.

Zapuszczanie brody

zdjęcie: kozackienasienie.pl

Zapuszczanie brody, co nas do tego skłania?

Powodów można znaleźć multum, począwszy od podążania za trendami, wyznaczenia własnego stylu czy znalezienia balansu między skłonnościami do wczesnego gubienia włosów na głowie. Tomek postanowił to zrobić pod koniec 2013 roku, po wizycie w Bolonii i Florencji. „Sporym zaskoczeniem było dla mnie to, że co drugi Włoch miał brodę. Mało tego, zarost Włochów był gęsty i idealnie przystrzyżony, a jeśli nie, to i tak wyglądał zjawiskowo.”  Jak się okazuje otoczenie też jest impulsem do działania czy inspiracją.

Jak długo trwa zapuszczanie brody?

Oczywiście tutaj ważne są nasze geny, broda brodzie nie jest równa i czas jaki jest potrzebny do jej zapuszczenia u każdego faceta może się różnić. „Mam to szczęście, że bardzo szybko zarastam. Kiedyś dzień po gładkim goleniu wyglądałem jak z dwudniowym zarostem, tak więc na brodę, która zasługiwała na to miano nie musiałem długo czekać. Po dwóch miesiącach chwyciłem za nożyczki, trymer i zacząłem doprowadzać ją do porządku.” Jak widać w przypadku Tomka czas nie odgrywał aż tak istotnej roli. Szybkość wzrostu włosa na brodzie w jego przypadku była dość szybka i aby efekt był zadowalający wystarczyło 2 miesiące. Średnio u dorosłego mężczyzny włos na brodzie rośnie 0,6 mm/dobę. Nie trudno więc wyliczyć że aby się cieszyć brodą o długości 5 cm, średnio wymaga to 3-4 miesięcy.

Pierwsze problemy, pierwsza ingerencja w brodę

Z pewnością wielu z Was przyzna mi rację, że okres pierwszych 2 tygodni jest decydujący. Ci, którzy poradzą sobie ze swędzeniem i wbijającym się włosiem brody w naszą skórę, trwając dalej w swoim postanowieniu po tym czasie będą mieli już łatwiej. To właśnie w pierwszej fazie zapuszczania zarostu, część mężczyzn rezygnuje by za jakiś czas znów stanąć przed wyzwaniem jej zapuszczania.

Pierwsza ingerencja. Jest to kolejny i dość istotny element zapuszczania brody, nadawania jej odpowiedniego kształtu. Tutaj, brodę należy zostawić samą sobie przez 6-8 tygodni. „Wcześniej nie będziemy w stanie nadać jej odpowiedniego kształtu. Oczywiście wszystko zależy od rodzaju włosa i szybkości zarastania, ale ja stosowałem tę właśnie metodę i nie żałuję. ”  Po 6-8 tygodniach można próbować samemu nadać jej kształt, odpowiednio przystrzyc korzystając z różnych poradników w internecie. Warto jednak, szczególnie jeśli nie mieliśmy do czynienia z nią wcześniej, udać się do barbera. Osoba ta na co dzień zajmuje się brodami wielu mężczyzn i wykona tę czynność szybciej i dokładniej. Przy okazji możemy podpytać, podpatrzeć i uzyskać odpowiedź na nurtujące nas pytania. Z pewnością na takiej wizycie więcej zyskamy niż stracimy, a informacje jakie uzyskamy w salonie z czasem zwrócą nam koszty z tym związane. Podobnie wypowiada się również Tomek: „Będą to nasze początki z brodą, więc dobrze jest oddać ją w dobre ręce i zasięgnąć rady na temat odpowiedniego kształtu i pielęgnacji zarostu. Taka wizyta to sama przyjemność, której ja osobiście nie mogę się oprzeć.”

Zapuszczanie brody

zdjęcie: kozackienasienie.pl

Codzienna pielęgnacja brody

Tak jak włosy na głowie potrzebują odpowiedniego szamponu, tak te na brodzie wymagają odpowiednich środków do utrzymania jej na dobrym poziomie. „Przy pielęgnacji zarostu należy pamiętać o tym, że włos na twarzy różni się od tego na głowie. Do mycia brody powinniśmy używać specjalnego szamponu, a później olejku, czy toniku. Szampony mają na celu nie tylko umyć włos, ale i łagodzić podrażnioną skórę. Olejki z kolei odżywiają włos, nadają większego blasku i sprawiają, że łatwiej się ją rozczesuje. Plusem olejków jest też ich piękny zapach. Ja osobiście uwielbiam surowe, męskie zapachy, które utrzymują się na brodzie, choć nie drażnią nosa. Do tej pory w kosmetyki do pielęgnacji brody zaopatrywałem się w Beard Shopie (www.beardshop.pl).” Tak w skrócie objaśnił mi temat dbania o brodę Tomek. 

Poruszając kwestie samych narzędzi do jej samodzielnego przycinania, wystarczy zaopatrzyć się w grzebyk, trymer oraz nożyczki do przycinania pojedynczo odstających włosów. Okazuje się też że dosyć istotna jest linia brody na policzkach, którą można utrzymać w ryzach dzięki zwykłej, jednorazowej maszynce. Jeśli chodzi o jej wyznaczenie, warto w tej kwestii poradzić się barbera na pierwszej wizycie. 

Zapuszczanie brody

zdjęcie: kozackienasienie.pl

Zapuszczanie brody – w czym przeszkadza broda, druga strona medalu?

Broda to nie tylko zalety ale minusy, które potrafią wprawić w zakłopotanie  w restauracji czy podczas takich prostych czynności jak zapinanie kurtki zimą. „Broda na pewno przeszkadza w jedzeniu, szczególnie zup. Trzeba to robić bardzo ostrożnie, by nie umoczyć wąsa w łyżce. Mam tez problemy z jedzeniem np. spaghetti, czy piciem kawy z bitą śmietaną. Zanim więc zabierzemy się za te czynności, warto jest upewnić się, czy mamy pod ręką serwetki.” Radzi Tomek. Aby Was nie zniechęcać do zapuszczania, dodam tylko że broda nie pojawia się z dnia na dzień. W miarę systematycznego wzrostu włosa zdążymy wyrobić w sobie pewne nawyki, które pozwolą unikać wpadek. 

Zapuszczanie brody

zdjęcie: kozackienasienie.pl

Zapuszczanie brody, dobre rady Tomka!!

  • Broda dobrze wygląda na twarzy mężczyzny, który nie ma trzech włosków na krzyż. O tym należy pamiętać, bo niestety jest sporo osób, które chciałyby i próbują, a nic z zapuszczania nie wychodzi. Z naturą raczej nie wygracie, a o przeszczepie brody jeszcze nie słyszałem. Zatem jeśli jesteście pewni, że cały ten proces zapuszczania może się udać – nie cofajcie się, nie rezygnujcie. Pamiętajcie o tym, że przez ten ciężki początkowy etap przechodził każdy brodacz. Potem będzie już tylko lepiej.
  • Dowiedziałem się ostatnio, że broda jest kochanką mężczyzny. Już sobie siebie bez niej nie wyobrażam i nie zamierzam z niej rezygnować. Ale jak każda kochanka, ma swoje potrzeby. O tym też należy pamiętać.

Niezbędnych informacji do napisania powyższego materiału udzielił mi Tomasz Kozak, autor bloga 

blogheader