5.00 avg. rating (100% score) - 1 vote

Monki, tuż obok klasycznych brogsów jest to mój ulubiony typ obuwia. Jako, że od dłuższego czasu jestem posiadaczem YANKO Monks 306  i z premedytacją z nich korzystam kiedy tylko nadarzy się okazja. Przyszedł czas na podsumowanie oraz zgłębienie informacji dotyczących samej nazwy, a skończywszy na możliwościach ich łączenia. Bo są to nie tylko buty ładne, ale i uniwersalne – o czym niektórzy zapominają. Warto to podkreślać i uświadamiać osoby z naszego otoczenia, że oprócz klasycznych Oxfordów i butów Derby są też buty zapinane na klamry. 

Monki, buty o dziwnej nazwie?

Sama nazwa tych butów wywodzi się od słowa „monks”, które tłumacząc na język Polski, oznacza mnichów. Nie jedna osoba pewnie zada sobie pytanie: Co więc łączy buty i mężczyzn, którzy większość czasu spędzają na medytacji? Otóż nie chodzi dokładnie o nich, ale o sandały, które nosili – były bowiem zapinane na klamry. W identyczny sposób, zapinamy współczesne monki. 

Rodzaje monków!

Bo monki to nie tylko dwie klamry i skóra licowa. Moda męska w Polsce już nie jest „kulawa”, a mężczyźni mają w czym chodzić! Jeszcze jakiś czas temu trudno było znaleźć dobre obuwie, gdy je znaleźliśmy ich rodzajów nie było dużo. Tak jak kiedyś to moda nie nadążała za nami tak teraz śmiało można powiedzieć, że to my czasem nie nadążamy za produktami topowych marek. Podobnie jest z monkami. Od „double monks” po „brogues monks”, możliwości wyboru mamy bezliku. Poniżej kilka przykładowych typów, które warto wziąć pod uwagę:

Double monks

monki

fot: patine.pl

Monki z jedną klamrą

 

Monki wykonane z zamszu

monki

 

fot: patine.pl

Z czym je nosić? 

Monki w porównaniu z butami sznurowanymi (oxfordy, derby), w hierarchii formalności plasują się niżej. Dzięki jednak swojej smukłej linii są na tyle eleganckie by założyć je nawet do zestawu biznesowego (kolor czarny). Oczywiście jest to uzależnione od przyjętego „dres code” w firmie, w której pracujemy. Niemniej jednak klamry, które służą do zapinania, nie godzą w ich uniwersalność. Powiedziałbym, wręcz przeciwnie. Podkreślają ją! Są to buty, które możemy nosić w casualu, z klasycznymi dżinsami. Spodniami chino w smart casualu, czy w luźnym zestawie garniturowym. Jedne buty, wiele możliwości. Poniżej kilka moich propozycji z wykorzystaniem tych samych butów.  YANKO Monks 306!

1. Pierwsza stylizacja i chyba najbardziej rzucająca się w oczy. Połączenie monków z bojówkami. Tego typu zestawy widziałem na zdjęciach relacjonujących największe targi mody męskiej, Pitti Uomo. Było to jakieś dwa sezony temu. Postanowiłem i ja takie spodnie nabyć. Poszukiwania trwały dość długo, dostępne fasony całkowicie odbiegały od tych, które wpadły mi w oko. Gdy się udało, po drobnych korektach stwierdziłem, że wykorzystam je na spotkaniu zwanym obecnie „Warszawa Pod Krawatem”. Wracając do tematu samego obuwia. Monki to jedne z najczęściej widzianych modeli na włoskich ulicach. Zestawy, do których postanowiłem nawiązać w poniższym materiale są tam normą, a za ich podstawę niemalże za każdym razem bierze się  buty z klamrami.

monki

fot. Rafał Chobot

monki

fot. Rafał Chobot

monki

fot. Rafał Chobot

monki

fot. Rafał Chobot

monki

fot. Rafał Chobot

monki

Rafał Chobot

2. Zestaw numer dwa. Coś na okres przejściowy jesień/zima oraz wiosna/lato. Podobnie jak zestaw pierwszy, ten też jest utrzymany we włoskim klimacie. Szare spodnie w połączeniu z monkami moim zdaniem wyglądają świetnie. Golf natomiast nie tylko chroni naszą szyję przed zimnem, ale dodatkowo ją wysmukla. Takie rozwiązanie polecam osobom, które dodatkowo chcą ją wydłużyć.

monki

monki

monki

monki

3. Trzecia opcja i zdekompletowany garnitur. Spodnie od zestawu biznesowego są fajną opcją do codziennego, luźnego ubioru. Zamieniając marynarkę na sweter, kardigan, czy kamizelkę, wrzucimy na luz. Zakładając odpowiednie buty, w tym przypadku monki, dopełnimy cały zestaw. Uwaga, buty te możemy nosić z „niewidzialnymi skarpetami”. Są na tyle uniwersalne by takie eksperymenty przeprowadzać. Ja osobiście ich w takim wydaniu jeszcze nie widziałem, postanowiłem zaryzykować. Patrząc subiektywnie na efekt końcowy – mi się podoba. Kolor butów, pasek od spodni i pasek jednego z zegarków są w niemalże identycznych odcieniach. Można powiedzieć, że zasady dobrego stylu (z małym nagięciem), zostały podtrzymane.

monkimonki

4. Czwarty zestaw, czyli jedno z moich ulubionych połączeń. Granat, brązowa galanteria skórzana i różowe dodatki. Taka kombinacja kolorów wcale nie odbiera nam męskości, a wręcz przeciwnie. Ukazuje nas jako pewnych siebie, świadomych naszych zalet mężczyzn. Jest to mój pierwszy krawat w takiej barwie, ale nie ostatni. Same monki w tym kolorze trudno jest wkomponować w tradycyjny zestaw biznesowy. Gdy w naszej firmie zasady „dres code” są jednak luźniejsze, na takie wariacje warto czasem sobie pozwolić. 

monki

monki

monki

Ściągawka

monki

Podsumowanie

Monki, jest to ten typ obuwia, który daje nam dużo swobody. Mimo, że w hierarchii formalności nie stoją na najwyższym szczeblu. W czarnym kolorze, przy odpowiedniej długości spodni możemy je założyć nawet do zestawu biznesowego. Należy być tu jednak ostrożnym. Jeśli nie jesteśmy zobowiązani do ściśle określonych zasad „dres code”, tylko kolor może zdecydować, czy buty te będą pasować do danego zestawu. Kolejną i luźniejszą, należącą do codziennej opcji jest łącznie tego typu obuwia z dżinsami. Odpowiednia marynarka i krawat knit to rozwiązanie na codzienny spacer lub wyjście na kolację. Reasumując. Monki są niezwykle uniwersalnym obuwiem. Mimo to w Polsce cały czas nie widuje sie ich na salonach. Czas to zmienić!