5.00 avg. rating (100% score) - 1 vote

Pitti Uomo to prawdopodobnie najpopularniejsze wydarzenie związane z modą męską na świecie. Na ten event przyjeżdżają mężczyźni z Europy, Azji czy Stanów Zjednoczonych. Fakt ten jedynie podkreśla rangę Pitti i trudno wskazać „imprezę” o takim charakterze, która wzbudza równie wielkie zainteresowanie. Idąc śladami Jana, który relacjonował letnią edycję Pitti Uomo i ja postanowiłem wziąć udział w najbliżej przeprowadzając swoją relację, natomiast oficjalnym partnerem mojego wyjazdu jest marka Adam Feliks Próchnik.

Wyruszając z Warszawy, przez Bolonię do Florencji dotarłem późnym wieczorem jedenastego stycznia. Dwunastego, w samo południe, byłem już na głównym placu. Pierwsze co rzuca się w oczy po przekroczeniu bram Fortezza de Basso to atmosfera, której na próżno szukać na podobnych wydarzeniach organizowanych w innych krajach czy miastach. Tłumy mężczyzn i nieliczne grono kobiet w dużej mierze skoncentrowane jest na głównym placu z charakterystycznym murkiem, na którym będąc na Pitti obowiązkowo trzeba sobie zrobić zdjęcie. Ze względu na sprzyjające warunki atmosferyczne pierwszego dnia Pitti, mając na sobie marynarkę z odpowiedniego materiału, płaszcze nie były koniecznością i taką też opcje wybrałem, co znacznie ułatwiło mi robienie zdjęć. Przyglądając się stylizacjom czołowych włoskich blogerów i trendsetterów z całego świata, można śmiało już po pierwszym dniu stwierdzić; co jest „trendy”, a co nie. O tym jednak napiszę w innym materiale, zgodnie ze wcześniejszą zapowiedzią, poniżej fotorelacja z dzisiejszego dnia.  

Pitti Uomo 89 Pitti Uomo 89 Pitti Uomo 89 Pitti Uomo 89 Pitti Uomo 89 Pitti Uomo 89 Pitti Uomo 89 Pitti Uomo 89 Pitti Uomo 89 Pitti Uomo 89 Pitti Uomo 89 Pitti Uomo 89 Pitti Uomo 89 Pitti Uomo 89 Pitti Uomo 89 Pitti Uomo 89 Pitti Uomo 89 Pitti Uomo 89