5.00 avg. rating (100% score) - 1 vote

Moda męska w Polsce nabiera ostatnio rumieńców, coraz częściej się o niej mówi, a dzięki blogerom modowym Polacy zaczynają odróżniać butonierkę od brustaszy. Jednak do pionierów mody męskiej w Europie Włochów, ciągle nam jeszcze daleko. Na naszych ulicach wciąż widzimy panów w za długich spodniach, czy źle zawiązanych krawatach. Dystans jaki nas dzieli od przeciętnego mężczyzny z Półwyspu Apenińskiego szczególnie można dostrzec na odbywających się bankietach balach wieczorowych skupiających osoby z pierwszych stron gazet. Ludzie, którzy wydawałoby się mają świetne warunki do tego by wyglądać dobrze, często przypominają Pana Mariana, który właśnie wyruszył do sklepu po bułki na pierwsze śniadanie. Za długie rękawy marynarki, niedbale lub źle zawiązany krawat, rozchełstany kołnierzyk, czy zestaw nieodpowiedni do sytuacji. A przecież oddanie ubrań do krawcowej/krawca i dokonanie drobnych poprawek wcale nie uszczupli naszego portfela i nie zabierze to nam dużo czasu, zaś efekt może nas pozytywnie zaskoczyć. Poniżej moja lista częstych grzechów męskiego ubioru.

1. Krawat zawiązany do pępka.

Często na pierwszym miejscu stawiana jest długość spodni, jednak mnie ostatnio razi widok zawiązanego do pępka krawata – szczególnie problem ten dostrzec można u pracowników komunikacji miejskiej. Duży brzuch i za krótki krawat wygląda po prostu fatalnie i ironicznie. Nie trzeba robić doktoratu aby wiedzieć, że tak się krawata nie nosi. 

2. Nieestetyczny węzeł

Wiążąc krawat zawsze kieruję się zasadą: „pierwsze wiązanie jest najlepsze”. W moim przypadku zasada ta się sprawdza. Wyobraźcie sobie teraz piłkę do tenisa, mając koszulę założoną i zapiętą spójrzcie w lustro i umieśćcie tę piłkę pomiędzy wyłogami kołnierzyka – czy wygląda to dobrze? Raczej nie. Tak często wyglądają węzły krawatów u mężczyzn – jak wielka piłka do tenisa. Potężny windsor zamiast zdobić nasz zestaw czyni go ciężkim i źle wyglądającym. Warto stawiać na węzeł „For in hand” lub „węzeł Alberta”. Należy pamiętać, że węzeł krawata zawsze należy dopasować do typu kołnierzyka koszuli i wielkości wyłogów.

3. Nieodpowiedni rozmiar ubrań

Warto podkreślić, że nieodpowiedni rozmiar nie jest tym samym co nieodpowiednia długość, bo tę da się w prosty sposób skorygować. Natomiast z rozmiarem jest już większy problem. Polacy noszą za duże rzeczy. Patrząc na poniższy obrazek wyobraźcie sobie siebie w jednej jak i drugiej opcji. Oczywiście w tym dopasowanym ubraniu pewnie podobacie się sobie bardziej.  Wygodnie można się czuć w dobrze dopasowanym ubraniu, co nie znaczy, że ubranie musi być za duże lub za ciasne. Wygoda jest jednym z tych czynników, która skłania wielu do kupowania za dużych marynarek, spodni, koszul. Efekt takiego sposobu myślenia jest jednak opłakany. 

męskiego ubioru

4. Za długie spodnie

Kolejny grzech modowy mężczyzn, który wciąż jest bagatelizowany to długość spodni. Wrzucając zdjęcia na bloga padło kilka razy stwierdzenie, że noszę teraz za krótkie spodnie. A ja odpowiadam, że teraz noszę spodnie dobrej długości, to kiedyś nosiłem je za długie. 

5. Nieznajomość podstawowych zasad ubioru

Ten grzech dotyczy marynarek. Warto pamiętać o tym, że siadając rozpinamy ją. W pozycji stojącej dolny guzik jest zawsze odpięty. Marynarka dwurzędowa zawsze jest zapięta. 

męskiego ubioru

fot: www.suitsupply.com

6. Brudne buty (8 częstych grzechów męskiego ubioru)

Jest to błąd, który psuje wszystko. Nawet najlepiej ubrany mężczyzna w garniturze szytym na miarę, nie będzie wyglądał dobrze w brudnych butach. Warto pamiętać, że czyścimy i pielęgnujemy po ich użyciu, a nie tuż przed wyjściem. 

męskiego ubioru

7. Koszula i jej krótki rękaw plus krawat (męskiego ubioru)

Cieszy mnie fakt, że dorosły mężczyzna w koszulce z krótkim rękawkiem jak na apelu szkolnym w krawacie już nie jest aż tak częstym widokiem, ale wciąż jest to problemem. Obraz mężczyzny w takiej koszuli z krawatem to złe połączenie, należy się go wystrzegać.  

męskiego ubioru

8. Brak poszetki w kieszonce piersiowej (8 częstych grzechów męskiego ubioru)

Moda męska z czasem się zmienia. Co roku możemy dostrzec nowe trendy. Poszetka w brustaszy jest pewnym uzupełnieniem marynarki szczególnie w casualu czy ubiorze eleganckim. Zapomnienie o tym dodatku nie należy traktować jako duży błąd, ale zgodnie z obecnymi trendami brak jej można do częściej popełnianych błędów zaliczyć, stąd też fakt ten znalazł się na mojej liście. 

Poniższy link prowadzi do strony kancelarii, która zajmuje się sprawami odzyskiwania środków pobranych w ramach „opłaty likwidacyjnej”. http://www.polisolokaty.com/